1

2

3

4

5

 

Międzynarodowy spisek producentów szaf

Każda kobieta ma ten sam problem – niezależnie od okazji nie ma się w co ubrać. Czym to jest spowodowane, skoro większość damskich szaf pęka w szwach? Otóż problem jak się okazuje po wnikliwej analizie nie tkwi w szafie. Podejrzenia o konstrukcje przekłamującą rzeczywisty rozmiar szafy, czy też o magiczne właściwości mebla powodujące znikanie odzieży są ewidentnie chybione. Damskie szafy są obszerne, pakowne i wypchane po brzegi. To fakt, nie mający jednak wpływu na to, że właścicielki tych szaf nie mają się w co ubrać. Dlaczego? Otóż kobiety uwielbiają zakupy, a wredna szafa jest doskonałym pretekstem. Kobiety na zakupach czują się wspaniale. Satysfakcja z udanego wypadu do sklepu równa się z satysfakcją faceta, który własnymi rękami wybudował dom. Ubranie zakupione z najnowszej kolekcji noszone jest jak trofeum, lecz jak każde inne trofeum ma krótki żywot i ląduje w szafie. Panowie wiedzą, o co chodzi. W końcu nawet upolowanym lwem można się pochwalić każdemu znajomemu tylko raz. Do tego kupowanie odzieży wiąże się nierozerwalnie z modą, co czyni odzież artykułem o krótkim terminie przydatności. W ten sposób szafa pęka w szwach, a właścicielka nie ma się w co ubrać. Tak więc nie ma się co dziwić, trzeba zagryźć wargi i najlepiej przygotować dodatkową szafę w garażu bądź na strychu, gdzie ubrania będą czekać na swą drugą młodość.

Polowanie na okazje

W wielu przypadkach robienie zakupów w sklepach odzieżowych przypomina wyprawę safari. Specjalizują się w tym głównie kobiety w wieku dwadzieścia – czterdzieści lat. Robienie zakupów w ich wykonaniu to prawdziwe polowanie. Mają swoje ulubione sklepy, które regularnie odwiedzają. Dzięki temu znają doskonale nie tylko ofertę, ale i personel. Dzięki temu mają dużo lepszy punkt startowy w momencie, gdy sklepy organizują wielkie posezonowe wyprzedaże. Zakupy dla nich są nie tylko zakupami w dosłownym tego słowa znaczeniu. Zakupy to także hobby, sport a niejednokrotnie nawet nałóg. Poszukiwanie okazji trwa czasem kilka miesięcy. Najpierw wzorem zawodowego policjanta przeprowadzają rozpoznanie. Później wielotygodniowa obserwacja i w końcu, gdy nadchodzi odpowiedni moment – ruszają do akcji. Buty w pięćdziesięcioprocentowej obniżce cenowej, płaszcz o siedemdziesiąt procent taniej, a do tego torebka, pasek, sweter i kilka koszulek obniżonych o pół ceny. Taki system podoba się nie tylko kupującym. Sklepy dbają o swoich seryjnych klientów. Ich sposób kupowania zapewnia sklepom stały obrót i pewność wyprzedania całej kolekcji przed zmianą sezonu. Dodatkowym pozytywem w takiej sytuacji jest darmowa reklama.

Zakupy odzieżowe dokonywane online

Tak jak większość innych sfer naszego życia, także zakupy odzieżowe powoli się przenoszą do sklepów internetowych. Dzieje się tak z powodów, którymi kierują się klienci. Pierwszym z nich jest pragnienie bycia wyjątkowo i oryginalnie ubranym. Zakupy online pozwalają na zakup ubrania z dowolnego zakątka świata. Spokojnie możemy pozwolić sobie na zakup kurtki w Nowym Jorku, spodni w Tokio i koszuli w Londynie bez wychodzenia z domu. Drugą i zdaje się ważniejszą zasadą dla klientów jest ta, która mówi, że zakupy w sieci są dużo tańsze niż w świecie realnym. Dzieje się tak za sprawą dwóch podstawowych czynników. Pierwszym z nich jest to, że sklep internetowy ma jedną siedzibę, i jeden zespół pracowników. Dzięki temu znacznie ograniczone są koszty, z którymi musi liczyć się sprzedający. Pozwala to na znaczne obniżenie ceny przy porównywalnych zyskach. Efektem tego są zadowoleni klienci i sprzedawcy (niższe ceny to mniejszy wydatek dla kupującego i większy obrót dla sprzedającego). Drugi czynnik to brak ograniczeń terytorialnych. Dzięki zakupom przez Internet możemy kupić odzież bezpośrednio od producenta pomijając cały łańcuch pośredników lub skorzystać z pomocy osób zarabiających na pośrednictwie, czyli takich, którzy robią zakupy w sklepach na wielkich wyprzedażach, a później odsprzedają zakupioną odzież w portalach aukcyjnych.

Jak mężczyźni kupują buty

Czym są buty dla przeciętnego faceta? Odpowiedź jest prosta: częścią garderoby o wyjątkowo użytkowym charakterze. Buty mężczyzna dzieli na trzy kategorie: buty na co dzień, do garnituru i resztę. Pod określeniem reszta należy rozumieć buty na ryby, na rower, na kajak, do ogrodu, na tenisa, na boisko, na halę i wszystkie inne, które są mu akurat potrzebne, lecz których używa sporadycznie. Jak przeciętny pan kupuje buty? Odpowiedź jest uzależniona od tego, jakich butów potrzebuje. Generalnie zasada jest taka sama: ulubiony sklep, buty maksymalnie zbliżone do poprzednich, zaufany sprzedawca. Zakup nowych butów oczywiście narzuca facetowi partnerka, okoliczności (poprzednich nie da się doczyścić lub zaczęły przeciekać), albo podjęcie decyzji o nowym hobby, gdzie specjalne buty są wymagane (głównie chodzi tu o sport – na przykład bieganie, wspinaczka po skałkach czy piłka halowa). Powyższy schemat jest wyjątkowo mocno ukorzeniony i dotyczy większości mężczyzn. Nie powinno więc dziwić nikogo, że przemysł obuwniczy męski jest mało rewolucyjny. Niektóre modele butów produkuje się w niezmiennej formie od ponad stu lat. Inne firmy zmieniają kolekcje, jednakże większość zmian dotyczy oferty w niewielkim zakresie, gdyż głównym trzonem sprzedaży są tak zwane kultowe modele.

Jak i po co kobiety kupują buty

Z pozoru błahe pytanie: po co kobiety kupują buty, nastręcza niemałych kłopotów, jeśli chodzi o wyczerpującą odpowiedź. Dlaczego? Ponieważ odpowiedź jest uzależniona od sytuacji, osoby oraz pretekstu. Można odpowiedzieć żartobliwie: bo są tańsze od samochodów. Sarkastycznie: bo chcą. Ironicznie: bo zajmują w szafie mniej miejsca niż płaszcze. Filozoficznie: bo są wyznacznikiem ich nastrojów i samooceny. Fizjologicznie: zawierają mniej kalorii niż czekolada. Społecznie: bo są ciężką artylerią w walce z konkurentkami przy podrywie. Odpowiedzi jest wiele, a co najciekawsze wszystkie są prawdziwe. Dlaczego tak się dzieje? Trudno powiedzieć. Jedno jednak jest pewne – od liczby posiadanych butów wiele zależy. Wyjście na obuwnicze zakupy ma równie wiele powodów oprócz chęci posiadania tychże. Zakupy czynione są z różnych okazji – imieniny, urodziny, rocznice (zarówno własne jak i te, w których kobieta uczestniczy jako gość). Dobrą okazją do zakupów jest chandra, choć wybitnie dobry nastrój towarzyszący od rana jest równie dobrym powodem. Buty można kupić z okazji mijania sklepu z butami, w związku z obniżką cen, zmianą sezonu lub jako zakup komplementarny: bo jak nie kupić butów z okazji zakupu nowych rękawiczek, czy też okularów przeciwsłonecznych.

Konsekwencje kupowania na szybko

Nieprzemyślane zakupy stają się przyczyną wielu nieprzyjemnych doświadczeń. Z jednej strony okazuje się, że sam kupujący nie jest zadowolony z towaru, na który wydał pieniądze. Okazuje się na przykład, że zakupiona w szale zakupowym sukienka tak naprawdę źle leży – po prostu pogrubia. Dla kobiety oznacza to jedno: ten element garderoby na pewno wyląduje na dnie szafy i nie zostanie obdarzony nawet przelotnym spojrzeniem. Ponadto tę panią czeka też najpewniej nieprzyjemna rozmowa z panem domu, którego to stan konta w banku został nadszarpnięty z powodu zakupu nieszczęsnej sukienki. W wyniku pewnych doświadczeń nasza zakupoholiczka może postanowić, że zwróci towar do sklepu. To może być przyczyna jej kolejnych przykrych doświadczeń. Obsługa w mało którym sklepie lubi, gdy drogi towar jest zwracany bez powodu, lecz jednocześnie staje się to powodem ukrócenia jej prowizji. W ten oto sposób nieprzemyślany zakup dokonany pod wpływem chwili staje się przyczyną złego nastroju przynajmniej trzech osób: samej kupującej, właściciela konta bankowego, z którego zeszły środki na opłacenie tegoż zakupu oraz obsługi sklepu, która w końcu musi przyjąć zwrot i zapomnieć o premii. Ta historia doskonale pokazuje, dlaczego warto zastanowić się trzy razy, zanim coś wrzucimy do przysłowiowego koszyka.

Jak ułatwić sobie zakupy we dwoje

Każdy zna ten stereotyp, że mężczyzna idący z kobietą na tak zwane babskie zakupy, strasznie się męczy. Oczyma wyobraźni łatwo jest zobaczyć panów ziewających i zerkających co chwila na zegarek podczas gdy ich połowice z uporem maniaka przymierzają coraz to więcej bluzek, spodni, sukienek i tych najgorszych – butów! Stereotyp jest już raczej dawno nieaktualny, gdyż zapanowała moda na zakupy internetowe, dzięki czemu nie trzeba marnować wspólnego czasu na spacery na sklepach i doprowadzać panów do furii. Z drugiej zaś strony dla amatorów standardowych wypraw na zakupy we dwoje idealnym rozwiązaniem stały się galerie handlowe. Tam wszystko wydaje się być łatwiejsze. Para wchodzi do galerii razem i umawia się za dwie godziny w jadłodajni na ostatnim piętrze. W ten sposób są dosyć blisko, lecz każdy wędruje po tych sklepach, które tylko jego interesują. W ten sposób przedstawicielki płci piękniejszej mogą bez wyrzutów sumienia spędzać w jednej przymierzalni pełną godzinę, zaś w sklepie obuwniczym wędrować od półki do półki szukając idealnych bliżej niesprecyzowanych wzorów butów. Po umówionym czasie spotykają się na obiedzie ze swym partnerem, który najpewniej cały ten czas spędził w sklepie z elektroniką lub sprzętem sportowym.

Kupowanie tanie i modne

W dobie kryzysu gospodarczego, który odczuwamy na własnym portfelu, staramy się oszczędnie gospodarować zarobionymi przez nas pieniędzmi. Jest to szczególnie trudne w przypadku odzieży i obuwia, gdyż są to towary z reguły drogie w naszym kraju. Cóż zatem robić? Czy stawia nas to na przegranej pozycji? Czy jesteśmy skazani na to, by ograniczyć zakupy do tych najpotrzebniejszych i korzystać z butów i ubrań aż do ich zupełnego zużycia? Odpowiedź jest na szczęście prosta i łatwa do wprowadzenia w życie. Wystarczy zainteresować się ofertą pobliskich sklepów z używaną odzieżą. Współczesne second-handy są tak rewelacyjnie zaopatrzone, że spokojnie można w nich kupować ubrania dla całej rodziny, a nierzadko też i dla znajomych jako prezent. Najsprytniej jest wybierać te sklepy, w których ceny ubrań są uzależnione od ich wagi i z dnia na dzień cena za kilogram jest niższa. W ten sposób można albo kupować bardzo dobre ubrania za wyższe ceny, albo wędrować do tak zwanych lumpeksów wtedy, gdy ceny są najniższe i po prostu workami wynosić zakupiony towar. Wówczas jednak trudniej jest o wyjątkowo dobre i oryginalne ciuchy. Wszystko więc ponownie zależy od naszej zawartości portfela i objętej taktyki kupowania.

Udane wyjście na zakupy

Zakupy w sklepie odzieżowym lub obuwniczym stanowią najlepszy sposób na to, by odreagować trudy dnia codziennego. Jednakże, aby były w pełni udane, najlepiej zorganizować je w sposób przemyślany. Jaki? Bez względu na płeć zawsze najlepiej jest wybrać się na spacer po sklepach z osobą zaufaną: kolegą, przyjaciółką, bratem lub siostrą. Ponadto ważne, by mieć podobny gust. W końcu najlepsza przyjaciółka, która jest na przykład hippiską, nie będzie raczej dobrym krytykiem odzieżowym dla nastolatki, która regularnie odwiedza wszystkie okoliczne dyskoteki. Ponadto zawsze warto mieć świadomość, że nasz towarzysz jest również chętny na kupowanie ciuchów czy butów. Atmosfera zakupowa zazwyczaj się psuje, gdy jedna z osób nie ma albo ochoty, albo odpowiedniego zaplecza finansowego, by również nabyć coś dla siebie. Wspólne wyjście na zakupy powinno być frajdą dla obojga towarzyszy. Trzeba mieć również jak najwięcej czasu wolnego, gdyż na szybko podejmuje się zazwyczaj decyzje, których później długo się żałuje. Zatem zaplecze finansowe, dobre towarzystwo i wolny czas są najlepszym zestawem gwarantującym udane zakupy. Wówczas jakość towaru w sklepach jest kwestią drugoplanową i nie stanowi problemu dla osób rządnych zakupów.

Uzależnienie od kupowania butów

O tym, że wszystkie kobiety kochają buty, wie każdy człowiek. Tego nie da się ukryć. Ze świecą szukać trzeba pań, które używają jednej pary butów na każdą porę roku. Tak naprawdę nawet finanse nie zawsze są przeszkodą w nabyciu kolejnej pary. Kozaczki, trzewiki, szpilki, koturny, klapki, sandałki – te słowa wywołują na twarzach pań błogi uśmiech. Jeśli wziąć pod uwagę mnogość wzorów, kolorów, wysokości obcasów – kombinacji jest tyle, że naprawdę ciężko byłoby wytłumaczyć przedstawicielce płci pięknej, iż trzydzieści par trzymanych w szafie wystarczy jej przynajmniej na następną dekadę życia. Kupowanie butów bierze się jednak stąd, że poprawia kobiecie nastrój, a nie stąd, że potrzebuje nowej pary. Zakupy w sklepie obuwniczym są najlepszym lekarstwem na chandrę. Tego nie można zmienić. Stają się jeszcze lepszym lekiem, jeśli w wyżej wspomnianym sklepie jest sezonowa wyprzedaż! Panowie muszą się więc pogodzić z faktem, że ich połowice są nałogowymi zakupoholiczkami, jeśli chodzi o obuwie. Nie ma możliwości ich przekupić lub oszukać. Ten fakt najlepiej jest po prostu przyjąć, tolerować i zadbać o odpowiednio dużą przestrzeń na nowo kupowane pary butów: półkę, skrzynię lub… osobne pomieszczenie.